SESJA NARZECZEŃSKA – ONI

Dziś przed Wami sesja narzeczeńska niezwykłych ludzi. Poznajcie Karinę i Wojtka. Jej hipnotyzujące oczy i cudowny uśmiech, jego uroda Willema Dafoe urzekły nas od pierwszego momentu. Młodzi, piękni, zakochani, emanujący wewnętrznym ciepłem, cieszący się sobą. Spędziliśmy razem niezwykłe czerwcowe popołudnie a zdjęcia i film z tej sesji narzeczeńskiej są dla nas jak perfumy, jak aksamitna letnia mgiełka pachnąca kwiatami i słońcem.

sesja narzeczeńska

MIEJSCE – GDZIE ZROBIĆ SESJĘ?

Miejsce sesji narzeczeńskiej wybieramy zawsze w zależności od pory roku, preferencji estetycznych, pory dnia a nawet typu urody. Dlatego uwierzcie, nie ma w tym nic przypadkowego!
Tym razem nasz wybór padł na cudowną o każdej porze roku Brzoskwinię Ogród. To jedno z naszych ulubionych ślubnych miejsc na mapie okolic Krakowa. Idealny spot na ślub cywilny w plenerze, ceremonię humanistyczną i klimatyczne przyjęcie weselne w namiocie.  A najlepsze, że – w zależności od Waszych preferencji – może przybrać formę eleganckiego garden party w stylu glamour lub chillowego rustykalnego slow weddingu w plenerze. Dlatego też kochamy tam wracać, a już zwłaszcza początkiem czerwca, kiedy wąwóz rododendronów czaruje feerią barw. To po prostu trzeba zobaczyć, uwierzcie, poczujecie się jak w bajce.

STYLIZACJA – JAK UBRAĆ SIĘ NA SESJĘ ZDJĘCIOWĄ?

Bardzo zależało nam na skupieniu Waszego wzroku na Nich. Dlatego  w przedsesyjnej burzy mózgów szybko doszliśmy do wniosku, że w tym kwiatowym szaleństwie i zalewie barw najlepiej sprawdzi się czerń. Absolutnie szlachetna, niebanalna, charakterna. Stłumiła nieco kolory, uspokoiła obraz, dodała mu ciepła i aksamitnej miękkości.

MAKIJAŻ I FRYZURA NA SESJĘ

Za przepiękny, subtelny makijaż Kariny ogromnie dziękujemy Danusi z Orchid Beauty. Zależało nam na naturalności i świeżości, na podkreśleniu przepięknych oczu Kariny, na delikatności i nieprzerysowaniu. Całości dopełniły delikatne fale spod magicznych rąk Rup Coiffeur. I wszystko komponowało się po prostu pięknie!

SESJA NARZECZEŃSKA – CZY WARTO?

No pewnie, że warto! Po pierwsze, ogromną wartością sesji narzeczeńskiej jest to, że dzięki niej możemy się poznać. Możemy porozmawiać o rzeczach ważnych i mniej ważnych. O ulubionych burgerach i nowościach na Playstation. W ten sposób, nie tylko oswoicie się z aparatem, otrzymacie piękny film i zdjęcia, ale również zapewnicie sobie psychiczny komfort i swobodę w dniu ślubu. Wtedy nie będziemy już dla Was anonimowymi gośćmi ale bliskimi towarzyszami, z którymi wspólnie będziecie celebrować Waszą miłość. I wreszcie, jeśli robicie sobie zdjęcia, nawet najprostsze smartfonowe portrety, to musicie zdawać sobie sprawę z tego, że ich wartość rośnie z czasem. Wiecie co to oznacza? Otóż to, że za paręnaście lat takie zdjęcia będą dla Was najzwyczajniej w świecie – bezcenne.

Jeśli podobała się Wam ta sesja, zobaczcie jak wygląda luźne przyjęcie weselne w stylu slow wedding w tym miejscu. -> Slow wedding w Brzoskwinia Ogród